Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Królik był blisko

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
W Polsce powstaje sporo filmów dokumentalnych zrealizowanych na tak samo wysokim poziomie, jak te dokumenty amerykańskie, które otrzymują nominacje do Oscara - ocenił w poniedziałkowej rozmowie po gali Oscarów reżyser "Królika po berlińsku" Bartek Konopka.

Niestety, wbrew nadziejom Polaków "Królik po berlińsku" nie zdobył podczas niedzielnej gali Oscarów statuetki w kategorii najlepszy krótkometrażowy dokument. W tej kategorii triumfowała produkcja amerykańska - "Music by Prudence" (reż. Roger Ross Williams), film o niepełnosprawnej dziewczynie z Zimbabwe, która poprzez śpiew pokonuje swoje ograniczenia.

"My śmiejemy się, że byliśmy blisko - bo siedzieliśmy w następnym rzędzie za twórcami 'Music by Prudence'" - wspominał oscarową noc Bartek Konopka, który otrzymał nominację wspólnie z producentką "Królika...", Anną Wydrą.

Zdaniem Konopki, "Music by Prudence" to "optymistyczna, wzruszająca i zabawna historia".

"Królik po berlińsku" był jedyną produkcją europejską nominowaną do Oscara w swojej kategorii - pozostałe cztery to filmy amerykańskie: "China's Unnatural Disaster: The Tears of Sichuan Province" (reż. Jon Alpert i Matthew O'Neill), "The Last Truck: Closing of a GM Plant" (reż. Steven Bognar i Julia Reichert), "The Last Campaign of Governor Booth Gardner" (reż. Daniel Junge) oraz zwycięzca "Music by Prudence".

Konopka przyznał w poniedziałek, że po obejrzeniu amerykańskich filmów, które walczyły o statuetkę w kategorii najlepszy krótkometrażowy dokument doszedł do wniosku, iż "każdego roku w Polsce można zobaczyć dwa - trzy filmy, które swobodnie mogłyby konkurować z tymi nominowanymi do Oscara".

"Polski film dokumentalny jest na wysokim poziomie. Widać, że my nie znaleźliśmy się na tej gali przypadkiem" - powiedział 37-letni reżyser "Królika...".

Konopka zachęca polskich dokumentalistów, by zgłaszali swoje filmy do walki o Oscary. "Polski dokument jest rozpoznawalny na świecie, ma dobrą markę" - argumentował reżyser.

Zaznaczył, że chociaż "Królik..." Oscara nie zdobył, w Stanach Zjednoczonych spotkał się z ciepłym przyjęciem. "Dwa dni temu był pierwszy pokaz publiczny 'Królika...' - w dobrym kinie w Hollywood. Po projekcji trwała dyskusja. Film miał bardzo dobre przyjęcie. Podczas rozmowy po pokazie, a potem w kuluarach, widzowie - a także fachowcy z filmowej branży - oceniali, że nasz film to wyjątkowa propozycja. Mówili, że czegoś takiego wcześniej nie widzieli. Zadawali sporo pytań o sposób realizacji, o pomysł na ten film" - opowiadał reżyser.

Bartek Konopka poinformował, że "Królik po berlińsku" został sprzedany do dystrybucji w USA. "Udało nam się dopiąć umowę z bardzo dobrym dystrybutorem z Nowego Jorku. Prawdopodobnie film trafi do amerykańskich kin, choć to nie jest jeszcze pewne. Umowa dotyczy także dystrybucji telewizyjnej i na DVD" - wyjaśnił twórca.

"Królik po berlińsku" - dokument kreatywny z użyciem materiałów archiwalnych i animacji - jest koprodukcją polsko-niemiecką. Główny producent tego filmu to Anna Wydra z firmy MS Films z Warszawy. Niemieckim koproducentem jest firma produkcyjna ma.ja.de Filmproduktion. Do projektu dołączyły również: fiński nadawca YLE, belgijski Lichtpunkt, holenderski VPRO, niemieckie MDR, RBB i ARTE oraz Telewizja Polska. Ponadto projekt wsparły m.in. Polski Instytut Sztuki Filmowej i Mistrzowska Szkoła Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy.

Twórcy filmu to: reżyser Bartek Konopka, autor zdjęć i współscenarzysta Piotr Rosołowski, producentka Anna Wydra oraz montażysta Mateusz Romaszkan. Współtwórcą komentarza w filmie jest Michał Ogórek. Oryginalną muzykę do filmu skomponował Maciej Cieślak znany z zespołu Ścianka.

"Królik..." jest metaforyczną, poruszającą, a zarazem pełną humoru opowieścią o tysiącach dzikich królików, które przez 28 lat zamieszkiwały obszar zieleni stworzony między dwoma pasami muru berlińskiego. Poprzez historię o królikach, opowiedziano o losach ludzi - o "gatunku homo sovieticus, czyli ludziach ukształtowanych w komunistycznym systemie".


INTERIA.PL



o © 2007 - 2022 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Wtorek 28 czerwca 2022
Imieniny
Florentyny, Ligii, Leona

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl

Nieruchomości Nysa