Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Nysa
Pokonać przeciwności losu

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
O problemach osób niepełnosprawnych w Nysie rozmawiamy z Grzegorzem Samborskim, radnym rady miejskiej w Nysie z ramienia PO, promującym politykę „Nysa miasto bez barier”.

- Jakby miał Pan porównać z iloma problemami dzisiaj muszą sobie radzić niepełnosprawni w Polsce, a jak to było 10 lat temu, to czy pokusi się Pan o stwierdzenie, że dzisiaj jest o wiele lepiej?

- Jest dużo lepiej, ponieważ o niepełnosprawnych się mówi w mediach, stwarza się możliwości podjęcia pracy poprzez chociażby Internet. Daje on niepełnosprawnym możliwości rozwoju i podjęcie pracy w domu. Każdy niepełnosprawny chce pracować i czuć się potrzebny. Cały czas zachęcamy potencjalnych pracodawców do zatrudniania niepełnosprawnych. Każdy z nas chce mieć pracę, a niepełnosprawni to w większości ludzie schorowani, utrzymujący się z renty, potrzebujący opieki osób drugich.

- Wciąż jednak jest wiele do zrobienia…

- Cały czas staramy się, aby dostosowywać nowe chodniki w naszym mieście do potrzeb osób starszych i niepełnosprawnych, budujemy ścieżki rowerowe, przykładem jest ul. Sudecka w Nysie lub ul. Mickiewicza. Nasze miasto od kilku lat jest bardzo przychylne niepełnosprawnym i cały czas idziemy w dobrym kierunku, aby takim osobom żyło się tu dobrze, aby niepełnosprawni byli samodzielni.

- Ostatnio MZK w Nysie zakupił dwa nowe niskopodłogowe Solbusy. Spora w tym Pana zasługa. To jednak nie rozwiązuje wszystkich problemów, zwłaszcza, że stopnie w autobusach to również zmora dla osób starszych. Jaki są szanse, że w ciągu najbliższych dwóch lat uda się o kolejne inwestycje?

- Nysa posiada obecnie 6 autobusów niskopodłogowych, w tym dwa zakupione w sierpniu 2009 roku, dostosowane do osób na wózkach. Przekazaliśmy 1 200 000zł dotacji na zakup z urzędu miejskiego. Tabor MZK jest systematycznie wymieniany na nowy, oczywiście w miarę możliwości finansowych gminy. Jeżeli pojawią się możliwości uzyskania dotacji, to na pewno będziemy chcieli z nich skorzystać.

- Od lat stara się Pan walczyć z likwidacją barier architektonicznych w naszym mieście. Z jakim skutkiem?

- Postęp w tym zakresie jest widoczny, lecz tempo zmian należy przyśpieszyć. Inwestorzy i właściciele budynków wciąż niechętnie wydają pieniądze, bo uważają, że problem ich nie dotyczy. Dostosować do potrzeb niepełnosprawnych trzeba w większości starsze budynki, przychodnie lekarskie czy pocztę. Nie zawsze jest jednak możliwość, aby zamontować w danym obiekcie podjazd lub windę. Zaniedbania są, ale tam gdzie jest to możliwe modernizujemy budynki.

- O wiele lepiej to wygląda, kiedy spojrzymy na budynki użyteczności publicznej. Choć i tu nie brakuje problemów. Jest za to możliwość zakupienia podnośników, lecz ich koszt jest duży.

- Tak koszty zakupu wind są bardzo wysokie około 200 tys. zł., ale zdrowie naszych mieszkańców niepełnosprawnych nie ma ceny. Uważam więc, że trzeba inwestować i modernizować np. urząd miejski i budynki użyteczności publicznej, tak, aby niepełnosprawni sami mogli wyjść z domu i czuli się potrzebni w społeczeństwie, mogli samodzielnie funkcjonować w szkołach i na rynku pracy.

- Dobrym przykładem dawania równych szans wszystkim ludziom jest nyska uczelnia. PWSZ w Nysie zauważyła problem niepełnosprawnych i dostosowała swoje zaplecze naukowe do kształcenia osób, które mają problemy z poruszaniem się.

- Chciałbym zauważyć, iż PWSZ istnieje od 2001 roku, a budynek na ul. Chodowieckiego ma windę dla niepełnosprawnych. Podobnie sprawa się ma z pozostałymi budynkami. Nasze miasto stwarza warunki, aby niepełnosprawni mogli tutaj swobodnie się kształcić i zarazem studiować i pracować.

- Co nowego w Wydziale Komunikacji Starostwa Powiatowego? Szykują się jakieś inwestycje?

- Starostwo powiatowe w Nysie jest dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych na wózkach. Posiada ono podjazd oraz windę, która pozwala niepełnosprawnym oraz matkom z małymi dziećmi na swobodne poruszanie się. W wydziale komunikacji w Nysie od 1 kwietnia 2009 nie ma kolejek. Budynek jest po generalnym remoncie, cały czas dla naszych petentów podnosimy poziom i komfort usług, aby byli oni zadowoleni z panujących tu warunków.

- Ostatnio gościliście naszych siatkarskich mistrzów Europy – Piotra Gacka i Bartka Kurka. Jakie wrażenia?

- Tak 17 września roku byli oni w Nysie. Z Piotrem Gackiem chodziliśmy razem do szkoły nr 10 w Nysie, Bartosza Kurka także znam od lat. Są oni świetnym przykładem na to, że poprzez ciężką pracę, jaką wykonali można było zdobyć Mistrzostwo Europy. Z każdym meczem grali coraz lepiej, szczególnie mobilizowali się na końcówki setów. Tylko poprzez pracę i kolektyw osiągnęliśmy sukces podczas ME w Izmirze. Trener Castelani potrafi z chłopakami współpracować. Nysa ma tradycje siatkarskie, teraz powinniśmy to wykorzystać i budować kompleks sportowy na ul. Sudeckiej, aby młodzież brała przykład z naszych kochanych Mistrzów Europy i mogła się rozwijać, trenując i osiągnąć sukces, tak jak oni. Nysa promuje się poprzez turystykę i piłkę siatkową. Mamy tu warunki do treningów, chociażby jezioro, bliską odległość do Gór Opawskich. Trzeba to teraz wykorzystać, aby przyciągnąć tu potencjalnych nowych inwestorów i turystów.

- Jak układa się Panu współpraca z politykami innych frakcji? Przy głosowaniu Pana inicjatyw i uchwał widać polityczne podziały, czy może w ważnych kwestiach wszyscy głosują, jak im podpowiada rozum i serce?

- Chciałbym zaznaczyć, że radni rady miejskiej w Nysie są mojej osobie i problemom, jakie poruszam, bardzo przychylnie nastawieni. Jest tylko jeden problem. Potrzeb w mieście mamy bardzo dużo, a gmina ma tylko jeden budżet, więc trzeba zawsze ze sobą rozmawiać, nie patrząc na partie polityczne. Dla mnie liczą się potrzeby naszych mieszkańców i jako osoba chorująca (porażenie mózgowe od urodzenia) mam wrażenie, że Nysa, dzięki dobrej współpracy radnych z panią burmistrz jest przychylna niepełnoprawnym. Polityka „Nysa miasto bez barier” jest realizowana, za co dziękuje wszystkim osobom, które mi pomagają i rozumieją.

- Uważa Pan, że Nysę będzie kiedyś można nazwać w 100% miastem bez barier?

Tak, ponieważ nasze miasto, jeżeli chodzi o likwidację barier dla niepełnosprawnych, od paru lat zmienia się. Mamy dostosowane przedszkole dla niepełnosprawnych na ul. Bohaterów Warszawy, Szkołę Podstawową nr 10, Gimnazjum nr 1 na ul. Chodowieckiego oraz Liceum nr 2 na ul. Rodziewiczówny. Nysa poprzez miedzy innymi panią burmistrz Jolantę Barską, starosto powiatowe, urząd marszałkowski oraz PFRON i moją osobę Grzegorza Samborskiego, jest bardzo przychylne niepełnosprawnym i starszym osobom. Staramy się pomagać i rozwiązywać problemy, aby mieli oni dostęp do nauczania zintegrowanego, aby po uzyskaniu wykształcenia w mieście mogli swobodnie iść na studia lub podjąć pracę zawodową.

- Najważniejsze inwestycje Pana zdaniem na rok 2010 w gminie Nysa?

- Inwestycje na wsiach: chodniki i drogi, budowa sali gimnastycznej w Gimnazjum nr 3 na ul. Poznańskiej, budowa Przedszkola nr 10 w Nysie na ul. 11 Listopada, budowa Kompleksu Sportowego na ul. Sudeckiej oraz budowa dróg i chodników w Nysie w rejonie Górnej Wsi.

- Dziękuję za rozmowę.

- Również dziękuję i pozdrawiam wszystkich niepełnosprawnych w naszej gminie oraz czytelników.


Andrzej Babiński



o © 2007 - 2024 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Poniedziałek 15 lipca 2024
Imieniny
Henryka, Igi, Włodzimierza

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl